***OCZAMI PAULI ***KONIEC SIERPNIA
-Pauli - z zamyślen wywal mnie głos Kuby - Chodź na chwilkę - wyplatałam się z objęć Justina i poszłam z Kuba i Devidem do mojego pokoju
-Coś sie coś?-spytałam widząc ich grobowe miny .
-Właściwie to tak , chodzi o Justina
-Co wy do niego macie ?-zapytałam ,bo wszystkie ostatnie rozmowy schodziły na jego temat.
- Sama zobacz - powiedział Devid dając mi telefon . na ekranie było zdjęcie . Zaraz ,czy to jest Roxy?! Czułam jak łzy napływaj mi do oczu. Chłopaki to zauważyli i mnie przytulili.
-Mówiliście Zaynowi ? -zapytałam płaczac na ramieniu u Kuby.
-Nie mieliśmy taki zamiar - powiedział Kuba
- Zawołajcie Justina -powiebrzr=e że mam w dupie twodziałam ,ocierając łzy spływającepo moich policzkach. Devid poszedł po Jusa , a Kuba dalej mnie przytulał . Po chwili przyszli we dwójkę -Masz mi coś do powiedzenia? -zwróciłam się do niego , popatrzył na mnie pytająco
-Niby co miał ci powiedzieć?-zapytał,a ja wiedziałam ze Kuba mu zaraz przy pierdoli.
-Jeszcze się głupio pyta -prychnął,Dev podałam mu telefon ,a on zrobił gały .Zaraz powie coś bez sensu na swoja obronie , i według niego będzie wszystko ok.
-Pauli kotku ...
-Nie mów do mnie kotku!co to za zdjęcie ?!-teraz nie wytrzymałam
-Daj mi to wszystko wyjaśnić -prosił
-A wiesz dobrze że mam w dupie twoje wyjasnienia . miałeś jedną szanse ktorą zmarnowałeś !wypierdalaj z tąd !-krzyknelam mu prosto w twarz. Chlopak wykonał moje polecenie i wyczedl , wcześniej szepcząc cich "Przepraszam'.Kuba mnie przytulił , a do pokoju waszedł Zayn z tą kurwą .
-Co tu sie dzieje ?-spytal mulat na wejsciu ,Dev więdząc ze ja mu tego nie powiem pokazał mu zdjęcie .-nie wieże -powiedział pod nosem , a Roxi nie schodził uśmiech z twarzy
- W co nie wierzysz ?- zapytała chcąc go objąc , a on sie odsunoł -Zayna kotku..-nie dokonczyla.bo Zayn podobnie jak ja wybuchnoł
-Mogłaem słuchać chlopaków co do ciebie , ale ja jak zwykle na swoim. Wypierdalaj z mojego życia!-krzyknol do niej . Ona podobnie do Justina wyszła z mieszkania.Kuba i Devid zostawili nas samych .
-Zayn...-zaczełam siadając koło niego na brzegu łóżka ,mulat popatrzył na mnie .W jego oczach można było dostczec smutek i rozczarowanie.-bo ona ci czegoś chyba nie powiedziała...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz