31 mar 2013

Rozdział 7

Odpowiedzielismy na kilka pytan i szybko weszliśmy do budynku .
-No nareszcie , Paula dla cb bardzo dobre wieści nie musisz udawać z
Justinem pary.-powiedzial Oliver . Uśmiechnęłam sie pod nosem .
***23.12.12
Do londynu przyjechał moj brat z kumplami . Ja jestem z Alexem . Liam
z daniel .Klaudia ,Aneta i Asia<To dziewczyna Harrego ktora tez jest
polka.>pojechały do polski na swieta i wracaja po sylwestrze . Niall i
Lou tez pojechali do rodzin ,tylko oni wracaja w drugi dzien
świat.Nick Bella Kuba i Victoria przeprowadzili sie do Paryża .Fabian
Eleonor Max i Roxan na staje mieszkają w Memczesteze .Ja Alex Zayn
Justin i Selena zostaliśmy w Londynie.Alex Zayn i Justin chcieli isc
do klubu. Ja i Sel byłyśmy przeciwne ale po nanowach chlopakow
zgodziłysmy sie.Pojechaliśmy do jakiegos klubu ,Selena Zayn i Alex
duzo wypili. W przeciwienstwie do mnie i Jusa .My wrocilismy po
polnocy , a reszta po 3. Alex i Sel przyszli do salon w ktorym
siedzieliśmy . Alex chcial mnie pocalowac ale sie odsunęłam .
-Kotek co jest ?-spytał
A Sel tak jak Alex spróbowala pocalowac ale on tak jak ja odsunół sie
. -Co mi jest ? Przychodzisz pijany i
jeszcze sie pytasz!?-Jus i Sel tez zaczęli sie kłócić.
-Słomko nie obrażaj sie ,nie chce sie znowu kłócić -powiedzial proszącym głosem
-Wez stąd idz i pogadamy jak wytrzeźwiejerz !-krzyknęłam idz znowu
próbował mnie pocalowac . On tak jak i Sel po chwili wyszedł.Oczy mi
sie zaszkliły.Jus to zauważył i mnie przytulił .
-Pauli nie płacz,przez takiego dupka nie warto-szepmol mi na ucho .
-Co ty do niego masz ?Jak płakałam przez ciebie to bylo
dobrze??-zapytałam trochę wkurzoma.On nic nie powiedzial tylko starł
kciukiem łzę ktore spłynęła po moim policzku.
-Nie bylo dobrze-odp po chwili .-ale zaluje tego jak niczego innego
.Myslisz czemu staram caly czas ci cos powiedziec.
-A co ?? -spytałam pol tonem
-Pamietasz jak ja zacznąłem karierę a ty wyjeżdałąs do polski ?? Wtedy
moglas jechac ze mna ,ale woleliśmy zrobic sobie przerwe ,tego dnia
wyjechałaś ,a ja każdego wieczoru zastanawiałem sie czy nie zadzwonić
.Chcialem usłyszeć twoj slotki glos i moc znowu powiedziec Kocham Cie
.Wtedy tak tęsknilem , jak twoja mama zginęła w wypadku to ja chcialem
Cie pociesząc ,ale byl ten Kuba .Jak was widzialem bylem zazdrosny
,wtedy uświadomiłem sobie ze ciebie i tyko ciebie kochałem Kocham i
bed kochać . Ten związek z Sel to sciena , kwali mam udawać .A jak
widze Cie z Alexem to...

30 mar 2013

Rozdział 6

Chłopaki popatrzyi pytajaco a
dziewczyny chyba się domysliły o
co chodzi.
-Ten debil tu jest?-zapytał
wściekly Harry
-Nie...
-To co za Justin?-spytał Louis
-Kuzyn ciocia ,prosiła żebym się
nim do jutra
-Trzeba było tak od razu , a
można wiedzieć o co kluciłaŚ się z
menadżerem -spytał Kuba
-O Justina...-powiedzialam
niepewnie
-I co?-spytał Harry .
-Nic ważnego-odp. Szyko
-Skoro to nic ważnego to po co
się z nim kłuciłas?-zapytała
Aneta .
-Wlaśnie-powiedziełi chorem
chłopcy.
-Mam być z Jusem -
powiedziałam , Harry przeklonoł
pod nosem , Zayn chcial isć do
nieo i „załatwic to po męsku” ale
nasz Daddy go
powstrzymał.Kuba ,Zayn i Liam
ida jutro ze mna de menadżera
pdyskutowac o tym. Wszyscy
poszli do siebie , no poza Louisem
bo spał z Klaudią i Aneta bo ta
poszła do Niallera.Przebrzłam się
w pirzme i poszłam spać .Rano
obudzily mni dwa oszołomy
(Kuba i Zayn) skaczące po moim
łużku.
-Lily zabrała już Jusa – oznajmila
na dziędobry Kuba
-Dobra, a teraz mi z tąd won-
powiedziałam .Chłopcy wyszli a ja
poszłam do lazieki. Wzielam
szybki prysznic, ubrałam się w to
pomalowałam rzęsy, usta
blyszczykiem i wyszłam do reszty .
W salonie siedził Zayn ,Kuba i
Liam . Reszta chyba jeszcze spała.
Wziałam mój telefon który od
wczoraj lezał w
salonie .Schowałam o do kieszeni.
-Dziędoberek Księrzniczko-
powiedział Kuba ,a ja
pocałowałam o w policzek.Ten
pociąnol mnie za biodra i posadził
mnie na swoich kolanach. Liam
patrzył na nas troch dziwnie.
Może dlatego że siedziałamna
kolanach Kuby.Często się
przytulaliśmy, całowalismy w
policzek,ale taki urok naszej
przyjażni.Znamy się od 10
lat ,wtedy pierwszy raz
pojechałam na wakacje do
pokski . Wwieku 14 lat Kuba
przyjechal do mni . Justin jak go
zobaczyl myslalam ze mu zylka
peknie.Po tych wakacjach na stale
przeprowadzulam sie do polski,a
wakacje spedzalismy w Kanadzie .
Kiedy moja mama zgunela w
wypadku , zamieszkałam z tata w
LA.Poznałam tam Anete i
Klaudie .One były z polski,były sa
Directioners i Beliebers,w

przeciwięstwie do mnie.
-Jak sie spało?-zapytał Li
-Nawed dobrze-do salonu wbiegli
chłopaki,a Harry płakał.
Zaczęliśmy sie smiac ,co Harry bez lokow wyglądał na serio Smiesznie .-Umyj wlosy -powiedzialam ,a on wybiegł z mieszkania .
Ja musiałam isc do menadzera.Liam i Zayn chcieli isc ze mna. Zgodziłam sie , bo co mi szkodziło ?Klaudia ,Aneta, Louis i Niall.Poszli na miasto w ten ostatni dzien wolnego.Jakies 10 pozniej my tez poszliśmy. Przed studiem bylo pełno fotoreporterów .

21 mar 2013

Rozdział 5

Justin wyszedł a ja zostałam z Malikiem sama . Usiedliśmy na kanapie i gadaliśmy o różnych bzdetach . Po jakiejś godzinie dołączyli do nas nasi przyjaciele .Graliśmy w FIFĘ na zadania . Tsa Zayn przegrał z Harrym i musiał coś zrobić czego nie mógł nam powiedzieć. Klaudia , Aneta .Louis i Nailler poszli do chłopaków do mieszkania .
„Może w ramach przeprosin dasz się na mowić na mały wypad na miasto??”-ta treść sms trochę mnie zdziwiła . I teraz znowu pojawaija się masa pytan , czy powinnam? Czy on czegoś nie odwali ?
-Paula , z kim ty tak piszesz ? - zapytał Hazz siadając koło mnie na kanapie.
-Z Jus...-za wachałam się
-Z tym dupkiem ?!-krzyknoł Zayn zabierając mi telefon .
-Ej!Przypominam że ten dupek to mój przyjaciel .Kurwa Zayn oddaj mi ten telefon.-powiedzialam do niego.
-To bardzo ciekawa lektura -stwierdził , a do niego podeszli chłopaki ,oprócz Kuby bo ten mogł czytając moje sms ,a ja jego.
-Zayn proszę oddaj mi ten telefon-poprosiłam go
-A co będę z tego miał?-spytał,z cwaniackim uśmieszkiem.
-A z reszta … bawcie się i tak większość jest na drugim fonie – powiedzialam i poszlam do siebie. Wyciągnełam z szafki drugi telefon .Napisałam do Jusa „Nie moge , może jutro? „ -odpisalam mu i schowałam telefon do tylnej kieszeni .Justin odpisał „Oki , o 19 będe u cb” Reszte dnia spędziłam na skapie gadając z bratem . Myśliałm że padne ze śmiechu ja przyszli do niego kumple i gadali o tym jak spędzili wakacje . Ale praktycznie cały czas pytali się dlaczego jak zawsze nie pojechałam z nimim . Około 21 skączyliśmy gadac , ale to tylko dlatego że wołali mnie do salonu .
-Coś ty tyle czasu sama siedziała ?-zapytał Horan
-Z bratem i kumplami gadałm -odp krótko
-Ty masz brata?!-zdzaiwiło się całe 1D
-Nom 2 lata starszy -powiedzialam,-co chcieliście?-spytałam po chwili
-Zayn dawaj zadanie -powiedzaił Harry
-Dobra,dobra już-powiedział i wyciągnoł mnie za ręke z salonu ,do kuchni.
-Zayn co jest?-spytałam
-Nie poszła byś na kolacje jutro wieczorem?-spytał ,wiedziałam że to zadanie ale było widać że mulat się denetwuje.
-Nie moge -powiedziałam na co mulat trochę posmutniał
-Szkoda -powiedział.Wieczór spędzilam na rozmowie przez telefon z menadżerem.Chłopaki jak zwykle zresztą wygłupiali sie . Dzaiewczyny robily kolacje. 
-Ale dlaczego ?-spytałam menadżera .
-Bo ja tak mówie 
-Możesz sobie gadać ile chcesz , i tak tego nie zrobie . Zapomnij.-oznajmiłam mu
-Nie pyskuj i zrobisz to co ci karze .
-Jeszcze zobaczymy , nie zapomnij kto ci płaci-przypomniałam mu 
-Nie zapomniałem ,ale Simon też tak uważa 
-Zapomnijcie że ja znowu będe jego dziewczyną -trzymalam sie przy swoim 
-Masz ją tylko udawac 
-Potym co mi zrobił ?
-Tak wiemy ,ale to dla waszego dobra...-nie dokończył bo sie rozlaczylam . Połorzyłam sie na łóżku i wpatrywałam sie w zdjęcie  mnie z moja mamą . 
Tęsknie za nia , niestety nie żyje od 3 lat . Wychowała mnie babcia w LA. Nie mam pojęcia co zrobić , mama i babcia zawsze wiedziały .Może powinnam zadzwonić do cioci? I chyba tak właśnie zrobie . Wziełam telefon z szafki i wybrałam numer Lily .Po 3 sygnale odebrala.
-Hej Lili -przywitałam ją .
-O!Czeiść Pauli 
-Możemy sie spotkac?
-tak , stała sie coś?-zapytała troskiliwie 
-Małe problemiki .
-To może za 10 min. w  Sturbecku?Tam gdzie zawsze-powiedziała
-Jasne-powiedziałm i sie rozłaczyłam. Szybko przebrałam sie w to
-Wychodzę!!!-krzyknelam do przyjaciół zakładając trampki.
-Gdzie ?Z kim ?I kiedy wrócisz?-zaczoł Kuba
-Do Starbaka z ciocią wróce max. za godzine. -powiedzialam trzeskając drzwiami . Przyszłam do kawiarni Lily juz czekała z malym dzieckiem na rękach. -Cześć -powiedziała ciocia 
-hejka ,Jus na wyrósl
-Tak -gadałysmy jeszcze z godzine . Powiedziałam jej wszystko .-Zgódż sie na ten związek chociarz ze wzgledu na kariere .
-Ja z nim do szkoły będe chodzić -powiedziałam 
-To nie wiem . Mam do ciebie prożbe .
-Jasne , o co chodzi ?
-Zajeła bys sie Jusem do soboty? na serio nie mam go z kim zostawiić
-Dobra zostane z nim . -powiedziałam zeby ja uspokoic. wziełam od nie Jusa i torbe z rzeczami małego . Poszłam do domu ,w salonie dalej wszyscy sie świetnie bawili . Po cichu weszłam do siebie i polorzylam malucha w wózku.Jus po chwili zasnoł , a ja postanowiłam zadzwonić do menadżera . 
-Co ty sobie myslisz gówniaro ?!-uslyszałam wsciekly głos Joscha
-Ja nic mósiałam to przemyslec 
-I co ?
-Niech będzie-powiedziałam zrezygnowana .
-No i to rozumiem , jutro idziecie na kolacje i macie zachowywac sie jak para ,bo to ze sie rozstaliscie jeszcze nie wypłyneło. -powiedzial , a ja zaraz po tym rozłaczylam sie. Popatrzyłam na słotko śpiącego Justinka,i poszłam do reszty.
-Gdzies ty byla?!-wydarł sie Liam z Kuba
-Ciszej Justina obudzisz
                                                                                                                                                                                                                                                                
Wyszedł troche durzszy ale mam nadzieje że się spodoba.
CZYTASZ=KOMENT

18 mar 2013

Rozdział 4

-Bo ona ci czegoś nie powiedziała ,ona jest w ciąży
-Ze mna czy z nim?-zapytał wściekły.
-Ona nie wie , ale jak Justin to oleje sprawe i sie wszystkiego wyprze -oznałmilam mu , już nie płakalam bo ktoś mądry powiedział'Nie warto plakać przez kogoś kto nas zranił ,bo dajemy mu tym sfatyswakcje'i jak zawsze posłuchałam tej rady -Paula a co z nim?
-nie wiem , ale musze zadzwonić do Scottiego zeby go pilnował
-Chodźmu gdzieś - zaproponował mulat ,brz wachania sie zgodziłam.PoszliSmy do jakiegoś baru,Wypiliśmy troche , ja na tyle żeby jeszcze wiedziecco sie dzieje do okooła.niestety Zayn byl pijany w cztery dupy i cytował Biebera.
"If I was your boyfriend, I’d never let you go
I can take you places you ain’t never been before
Baby take a chance or you’ll never ever know
I got money in my hands that I’d really like to blow

Swag swag swag, on you
Chillin by the fire why we eatin’ fondue
I dunno about me but I know about you
So say hello to falsetto in three two"
Poszliśmy do mnie do mieszaknia ,bo przyjaciele mówili ze id na jakąś impreze i wrócom pewwnie nad ranem . weszlismy do mieszkania ,Zayn wylożył sie na wanapie. Przykryłam go kocem i poszłam do siebie.ściągnełam to ,wziełam szybki prysznic i poszlam spać.Obudzilam sie dość wczesnie bo o 11. Ubralam sie w to i poszłam do kuchni ,gdzie stal Zayn.
Głowa mnie boli--powiedzial trzymajac sie za nia
-trzeba było tyle nie pić-powiedzialam nalewajc soku do szklanek
-Wcale tek dóżo nie wypiłem
-To kogo piosene cytowałes?
-Tego debila Justina "Boyfernd",i mówiłem ... nie dokonczyl bo zadzwonil mój telefon,szybko odebralm , nie patrząc na to kto dzwoni .
-Paula prosze daj mi to wyjaśnic ,nie chce zebys odrazu do mnie wrocila ale chociarz przyjażn
-przyjdż to pogadamy-powiedzialam i sie rozłaczyłam.-Zayn debil przyjdzie sie tumaczyc , chcesz posłuchć?
-chętnie posłucham jego wymowek
-oki tylko go nie pobij,bo mi sie oberwie
- postrram sie - w tej chwili zadzwonil dzwonek do drzwi .Zayn poszedl otworzyć. Pochwili oboje byli w salonie ,Justin tymaczyl sie jakieś pół godziny.
-To wybaczysz ?-spytał z nadzieją
-Tylko dla tego że bylismy przyjaciółmi -na moje słowa kanadyjczyk sie rozpromienił ,i mnie przytulil. Zayn chciał mu pare razy przypiepirzyc ,zreszta ja też,w tą jego mordę.
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                     

One Direction: Prezerwatywy nie są dla nastolatków!
HAHAHAH jeblam

Rozdział 3

***OCZAMI PAULI ***KONIEC SIERPNIA 


Z Justinem jesteśmy na serio szczęśliwi . Aneta chodzi z Horanem , Klaudia z Louisem ,Roxy z Zaynem . Harry z kimś zawzięcie smsował , a Liam Kuba i David oglądali film .Za 3 dni rozpoczęcie roku szkolnego .W czasie wakacji wszyscy się za przujażniliśmy , ja nagrałam piosenkę i z Jusem i z chłopakami,Mam jeszcze nagrać jedną piosenkę jutro . Justin bawił się moimi włosami , a rozmyślŁm nad tym co parę dni temu powiedziała mi moja kuzynka . Tak Roxana to moja kuzyneczka .Jej słowa cały czas chodziły mi po głowie " Jestem w ciąży  , nic mu nie mów , bo nie jestem pewna czy to jego dziecko ."Jest z nim prawie pół roku i go zdradziła ?! A on biedny nic nie wie ani o zdradzie ani o dziecku. ciekawe co będzie jak wszystko wyjdzie na jaw
-Pauli - z zamyślen wywal mnie głos Kuby - Chodź na chwilkę - wyplatałam się z objęć Justina i poszłam z Kuba i Devidem do mojego pokoju
-Coś sie coś?-spytałam widząc ich grobowe miny .
-Właściwie to tak , chodzi o Justina
-Co wy do niego macie ?-zapytałam ,bo wszystkie ostatnie rozmowy schodziły na jego temat.
- Sama zobacz - powiedział Devid dając mi telefon . na ekranie było zdjęcie . Zaraz ,czy to jest Roxy?! Czułam jak łzy napływaj mi do oczu. Chłopaki to zauważyli i mnie przytulili.
-Mówiliście Zaynowi ? -zapytałam płaczac na ramieniu u Kuby.
-Nie mieliśmy taki zamiar - powiedział Kuba
- Zawołajcie Justina -powiebrzr=e że mam w dupie twodziałam ,ocierając łzy spływającepo moich policzkach. Devid poszedł po Jusa , a Kuba dalej mnie przytulał . Po chwili przyszli we dwójkę -Masz mi coś do powiedzenia? -zwróciłam się do niego , popatrzył na mnie pytająco
-Niby co miał ci powiedzieć?-zapytał,a ja wiedziałam ze Kuba mu zaraz przy pierdoli.
-Jeszcze się głupio pyta -prychnął,Dev  podałam mu telefon ,a on zrobił gały .Zaraz powie coś bez sensu na swoja obronie , i według niego będzie wszystko ok.
-Pauli kotku ...
-Nie mów do mnie kotku!co to za zdjęcie ?!-teraz nie wytrzymałam
-Daj mi to wszystko wyjaśnić -prosił
-A wiesz dobrze że mam w dupie twoje wyjasnienia . miałeś jedną szanse ktorą zmarnowałeś !wypierdalaj z tąd !-krzyknelam mu prosto w twarz. Chlopak wykonał moje polecenie i wyczedl , wcześniej szepcząc cich "Przepraszam'.Kuba mnie przytulił , a do pokoju waszedł Zayn z tą kurwą .
-Co tu sie dzieje ?-spytal mulat na wejsciu ,Dev więdząc ze ja mu tego nie powiem pokazał mu zdjęcie .-nie wieże -powiedział pod nosem , a Roxi nie schodził uśmiech z twarzy
- W co nie wierzysz ?- zapytała chcąc go objąc , a on sie odsunoł -Zayna kotku..-nie dokonczyla.bo Zayn podobnie jak ja wybuchnoł
-Mogłaem słuchać chlopaków co do ciebie , ale ja jak zwykle na swoim. Wypierdalaj z mojego życia!-krzyknol do niej . Ona podobnie do Justina wyszła z mieszkania.Kuba i Devid zostawili nas samych .
-Zayn...-zaczełam siadając koło niego na brzegu łóżka ,mulat popatrzył na mnie .W jego oczach można było dostczec smutek i rozczarowanie.-bo ona ci czegoś chyba nie powiedziała...

17 mar 2013

Rozdział 2


Jak tylko oderwaliśmy się od siebie , u Justina na twarz pojawił się wielki uśmiech . Popatrzyłam w jego brązowe tęczówki , w których tańczyły iskierki.
-Przepraszam -powiedział a z jego twarzy nie schodził uśmiech.-To nie powinno mieć miejsca ,
-Nic się nie stało, idziemy gdzieś ?-zapytałam żeby już o tym nie gadać.
-Jasne , może kawa?-zapytał troszke mniejszym uśmieszkiem na twarzy , nie wiem czemu ale coś mnie do niego przyciągało . Szliśmy w ciszy do starbucsa , Jusa co chwile zaczepiały fanki. Zamówiliśmy kawę na wynos i poszliśmy się przejść .- Coś się zmieniło o cb?-spytał ,jak usiedliśmy na ławce w pobliskim parku.
-Nie zbyt a u cb?
-Zerwałem z Seleną , będę tu mieszkał .
-No to będzie fajnie -stwierdziłam z entuzjazmem .Gadalismy o wszystkim dopóki nie zaczeło się ściemniać.-Wracamy?-zapytałam kładąc głowe na jego kolana .
-Jest dopiero 21, to może pójdziemy do jakiegoś klubu ?- zaczoł bawić się moimi włosami.
-Nie chce mi się -stwierdzilam , a Justin wyciagnoł telefon z moich spodni, który chwile potem zaczoł dzwonić .
-Telefon seksi laski , przy telefonie jej chłopak-powiedzial ,a ja miałam ochotę wybuchnąć śmiechem .-Dobrze już daje -podał mi telefon
-Paula tutaj Zayn – usłyszałam głos mulata , na myśl nasunelo mi się pytanie skąd ma mój numer
-Cześć
-Dzwonie pytac czy wpadniecie na imprezę do Devida ?
-Jus co powiesz na mala impre ? -zwróciłam się do niego , a ten pokiwał twierdząco głowa .-Możemy wpasć-odpowiedziałam mu ,wstając z kolan Jusa.Rozłaczyłam się. -Czemu przedstawiłeś się jako mój chłopak skarbie?-zapytalam dla jaj. Na co on paj mi buziaka w policzek. Wstaliśmy i poszlismy w stone budynku.
-Wy tu mieszkacie? -zapytał jak byliśmy już pod bubynkiem.
-No , ty też na 5 pietrze- powiedzialam do niego ,a on łobuzersko się usmiechnoł . Weszlismy do mieszkania Deva na 3 pietrze,gdzie rozkręcał się melanrzyk .
-Zaramy w butelke- zaproponował Kuba , wszycy się zgodzili .Pierwszy kręcił Justin , niestety wypadlo na mnie .
-Pytanie czy wyzwanie?-spytał Jus
-Pytanie -odp. Bez namysłu
-Czy zostaniesz moją dziewczyna ?-zapytał , a mnie zatkało.
-Zastanowie się ,i odpowiem jutro .
-Dobra -powiedzial a ja zakrecilam. Wypadło na Horanka – pytanie czy wyzwanie?
-Pytanie
-co ys zrobił jak byś nie mógł jesc zelków?
-Umarł -na co wszyscy w smiech ,gralismy piliśmy i przede wszystkim dobrze się bawilismy.
Po 3 w nocy każdy poszedł do siebie ,no można tak powiedzieć . Już na maksa nie ogarnialismy , gdzie kto mieszka . Ja z Justinem poszlismy do niego .Chłopaki na 6 pietro (gdzie mieli mieszknie )
Kuba i dziewczyny poszli do nas . Polorzyłam się z Jusem u niego w sypialni i po chwili odplynelam do krainy Morfeusza.
***RANO***OCZAMI JUSTINA
Obudziłem się rano z wielkim bólem głowy. Paula spała wtulona we mnie . Ptzryłem jak slotko śpi , jednoczesnie bawiac się jej bląd włosami . Myślalem nad tym jak by wygladało moje/nasze życie gdyby ona nie musiała wyjechać , a ja nie zaczynal kariery.Pewnie byli bysmy razem nic by się nie zmieniło. Dalej mieszkali bysmy w Kanadzie.Lezalem tak chwile ,aż Paula się obudziła.
-Dziendobry kriężniczko – powiedzialem i pocalowałem ja w czoło .-Znasz już odpowieć na wczorajsze pytanie ?
-Znam
-To co?Zgadzasz się ?
-Tak, ale na razie tylko na próbe jeden głupi wybryk i koniec .-powiedziała ,
-Dobrze kotku – powiedziała , pocałowałem ją czule .Leżeliśmy razem jeszcze pół godziny
-Wstajemy ?-zapytała patrzac w moje oczy .Błękit jej oczu jest zniewalający.
-Ty leż a ja zrobię śniadanie -zaproponowałem , podniosła głowę z mojej klaty .
-Musze iść do siebie -powiedziała smutno , wstając z łóżka. Zerwałem się na równe nogi ,stając koło niej .
-Nie możesz zostać ?-zapytałem smutno
-Nie zbyt , może ty przyjdź za godzinke to gdzieś wyskoczymy ?
-Nie moge się doczekać - powiedzialem , pocałowaliśmy się namiętnie ,a Paula chwile potem poszła do sb.
                                                                                                                                                                                                                                                                    
Ioto moje nniedzielne wypociny.

Rozdzial 1

Obudziłam sie rano wtulona w Kube u niego w pokoju. Popatrzylam na niego ,juz nie spał tylko bawil sie moimi wlosami .
-słotko wygladasz jak spisz - powiedzial i pocałowal mnie w czolo .
-ile wczoraj wipiles ze pleciesz takie bzdury?
- tylko piwo wypiłem nie to co ty i dziewczyny
- ze niby duzo wypilam?-zdziwilam sie podnoszac sie do pozycji siedzacej 
-tak ksienrzniczko- powiedzial i usiadl kolo mnie .
-jestem i bylam trzezwa -zostawalam przy swoim , wstałam z łozka i skierowalam sie do swojego pokoju .wzielam to i poszłam do łazinki . Wziełam szybki prysznic ,udralam sie pomalowałam i nim sie obejrzalam byla juz 11.30  . Po drodze nie obeszło sie bez wygłupów i zachaczeniu sturbacka. w studiu bylismy punktualnie , jak zawsze rozesmiani weszlismy bo biura mojego wojka. na kanapie siedzialo 5 chlopakow . skas ich znam ale nie wiem z kad .



Zadzwonil mi telefon wiec wyszlam spowrotem na korytarz .
-Linioop- glos chlopaka przeniusł mnie o dreszcze.dobrze wiedzialam ze w koncu zadzwoni , nie spodziewalam sie ze teraz jak od nowa ułozylam sobie zycie ,juz bez niego i jego widzi mi sie . Zastanawiacie sie pewnie kto to ? Otórz to moj przyjaciel z dziecinstwa ,nie jaki Justin Drew Bieber ,którego mam po dziurki.
- czesc, po co dzwonisz ?- zapytalam obojetnie
-zapytac czy w ramach starej przyjazni nie wyskoczyla bys na miasto ?
-kuszaca propozycja ale nie moge
czemu?
- jestem w studiu i mam cos nagrywac
- w Londynie u simonna?
-Tak a dokladniej u niego w biurze a co?
- nic poczekaj chwile-powiedzial , po chwili był kolo mnie .Przytulilismy sie na przywitanie
-Co ty tytaj robisz ? spytałam zdziwiona
-Nagrywac nai moge?
-Mozesz-odpowiedziałam mu ,
-A ty co nagrywasz ?
-nie wiem dopiero przyszłam
-moze ze mna ?
-za to bym go zabiła
-nie chcesz ze mna spiewac ? FOCH!-udawał obrarzonego
-no to pa - powiedzialam wchodzac do biura , zostawiajac go samego . weszlam i zobaczyłam tych samychchłopakow z moimi przyjaciułmi .
-hej, jestem Liam- powiedzial do ciedie ciemny bladyn o brazowych oczach.
- a ja Harry -przedstawil sie lokowaty- to jest Louis -pokazal na chlopaka w czerwonych rurkach i blusce w paski.- tamten to Niall ,i Zayn
-Miło mi Paula- przywitałam sie z nimi a do gabinetu wpad Justin . Niall gdy go zobaczył ,zaczol by krzyczec gdyby nie Zayn.- co znowu Jus?
-chcialem powiedzic ze juz sie nie focham i zapytac co z miastem ?
- zgoda , ale tylko ze wzgledu na stare czasy-odp. mu a ten uradowany wyszedl z pomieszczenia .
-ty go znasz? - spytał aNiall
-nawet lepiej niz bym chciala - odp. mu
-zna mojego idola i jeszcze narzeka - powiedział z pretesjami bladasek
-nie gadac tylko mnie słuchac - powiedział Simon wchodzac z jakims gostkiem do pomieszczenia. - to jest menadrzer chłopaków, z nimi nagrasz jedna piosenke - oznajmil
-a- nie moge z Jusem? - spytałam blagalnie
- myslalem ze za nim nie przepadaasz - stwierdzil wujek
- - to mój przyjaciel , pomys czasem - odpowiedzialm mu i odebralam telefon ktory znowu dzwonil
-przeszkadzam ? spytal Jus jak tylko odebralam
- nie , co tam ? - zapytałam co wyprowadzilo wujka i Paula troche z równowagi
-czekam na ciebie przed studjem -powiedzial
-bede za 10 minut - powiedzialam i sie rozłaczyłam - cos jeszcze?
- tak - powiedzial Harry -Któras z was ma chłopaka?
-Nie - odpowiedzałysmy chorem
- To dacie zaprosic sie dzsiaj na drinka ? - zapytal Horanek
Chetnie -odpowiedzialy dziewczyny
-a ty Paula? - zapytał Malik
-moze innym razem , ide z Jusem po wspominac - powiedzialam - do jutra - powiedzialam i wyszlam ze studia , gdzie czekal Jus - gadałam z simonen o tej piosence
-i co / -zapytal z nadzija w głosie
- zgodzil si !- krzyknelam szczesliwa , a justin obrocil mnie wokłl wlasnej osi . Postawil na ziemi i nasze twarze dzielily milimetry .Przypomnialy mi sie czasy jak bylismy para ,jeszcze zanim go odkrył scotter., a ja wyjechalam do polski . jego usta musnelt moje , zaczelismy poglebiac pocalune . staly sie namietne i pelne porzdania. Nie wiem co sie ze mna dzije , to juz zamkineity rozdział, powinam go odepchnac i odejsc . właśnie powinnam. całowalismy sie dopuki nie zabraklo nam powietrza. Jus calowal tak jakby to miał byc jego ostatni pocalunek w zyciu.

16 mar 2013

Prolog


Dziś pierwszy dzien wakacji . Lece samolotem do UK . Od dzisia będę mieszkac w londynie , razem z andziom klaudia i kuba . Mój tato ma dla nas jakas niespodzianke. Dojechalismy do budynku w ktorym mielismy mieszkac.
-to tutaj ? - spytał z nie dowierzania kuba
-nom...chodzcie bo tato z wojkiem czekaja – ruszylismy do wejscia , wjechalismy na 7z 8 pienter . Mielismy apartament . Nad nami mieszkal mój tato , jak był w londynie. -hejka – przywitalam się z obydwoma merzczyznami .
-część – odpowiedzieli
-dzien dobry -przywitali się moi przyjaciele
-no to od dzisiaj mieszkacie tutaj – powiedział simon . Tak ten simon cowel , który odkrył one direction . - jutro przyjade po was i pojedziemy do studia . Pauli pamietasz ?- spytal . ta ostatnio jak usluszal jak spiewam , kazal obiecac ze kiedys sprobuje w studiu.
-Tak , oczywiscie . Sprobuje ale dziewczyny tez-
-niech będzie – powiedzial – my idziemy . Do jutrra o 12- dodal po chwili tato
-dobra- odpowiedzielismy chorem , po chwilce oboje wyszli 
- wiecie co i jak?-spytałam
-tak – odpowiedziała aneta i poszla do swojego pokoju.my tez poszlisny do siebie. ja nie mósiałam sie rozpakowywac bo cióchy juz tam miałam jak przyjerzdalam na ferie do taty . w czasie gdy moi przyjaciele sie rozpkowywali, ja postanowilam wejsc na TT. przegladalam bez sensu twety . zobaczylam tewtt Zayna z przed paru minut "Jutro nagrywamy , z bardzo utalentowana dziewczyna . nie moge sie doczekac . " caiekawe o kogo mu chodzi ? bo chyba nie o mnie , chyba ze moj chrzestny pokazal im to nagranie z sylwestra . moje rozmyslania przerwal telefon , popatrzylam na wyswietlacz co mnie mega zdziwiło dzwonil 'David' nie widzialam go prawie rok . bez dłuszych przemyslen odebrałam .
-hejka -uslyszalam jego jak zawsze wesoly glos
-joł-odp. krotko
-i jak w Londynie?-spytał, skad on wiedział ze ja jestem w Ladynie.
-Fajnie , skad wiesz ze tu jestem ?
-mieszkam w tym samym budynku-odpowiedział a ja mialam ochote skakac z radosci. 
-to wbijaj do nas ale juz . 
-jak tam chcessz bede za chwile - powiedzial i sie rozlaczył. rozejrzałam sie po pokoju i stwierdzam ze musze tu w koncu posprzatac . siedziałam jeszcze pare minut na parapecie patrzac na ulice Londyynu. po chwili uslyszalam dzwonek do drzwi , odrazu zerwałam sie na równe nogi i poszlam otworzyc . otworzylam drzwi za którymi stal David nic sie nie zmienil.-siemka piekna 
-hej przystojniku-powiedziałam jak zawsze zeby go zdenerwowac . pokazałam ruchem reki ze ma wejsc. - jak tam ?-zapytał wchodzac do salonu.
- oprucz tego ze ty wyładnialas a ja chodze tu do szkoly to nic 
-wcale nie wyladnialam- zaprzeczylam,a w salonie pojawil sie Kubus .
- nie wiem kto to ,a le sie z nim zgoadzm - poparl go . 
-Kuba ,Devid .Devid,Kuba- przedstawlam ich sobie a ci przybili sobie piatke.-zamówic pizze? spytalam ich
-tak-odp. z entyzjazemem wuciagnelam telefon i zadzwonilam po pizze. siedzielismy w trojke gadajac o szystkim i niczym po jakis 10 min. doszly do nas dziewczyny, pol godziny pożniej przyjechala pizza. siedzielismy wygłupiajac sie do pozna , nawet nie wiem kiedy zasnełam wtulona w Kube. 
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                            Taki o prolog , w komenarzach piszcie co sadzicie .

Bochaterowie


Imię:Paula
Nazwisko: Rock
Wiek: 18 lat
Rodzeństwo: Ma brata(Nicka)
Mieszka: Londyn/Los Angeles/Polska
Znaki szczególne: Tatułarz na ręce
Hobby: Gra na gitarze
Opinia: Zwariowana i nie odpowiedzialna



 
Aneta (Andziol) - wesoła dziewczyna . przyjaciólka Pauli . ubóstwia One direction , a najbardziej Nialla.
Klaudia - porywcza dziewczyna z szalonymi pomysłam, zazwyczaj ogarnieta chociarz przy niektórych ludziach sie stresuje i palnie jakies głupstwo.
Zayn Malik - 1/5 One Directio .19-nasto latek Lubiacy szalec pic i imprezowac .

Niall Horan - 1/5 One Direction , jedyny irlandczyk w zespole . wiecznie głodny.

Louis Tomlinson - najstarszy z zespolu , zachowuje sie jak durze dziecko . najlepszy przyjaciel harrego .
Harry Styles- najmłodszy z zespolu , uwarzany za kobieciarza .
Liam Payne- najrosadniejszy z zespołu,opiekunczy.