Dziś pierwszy dzien wakacji . Lece
samolotem do UK . Od dzisia będę mieszkac w londynie , razem z
andziom klaudia i kuba . Mój tato ma dla nas jakas niespodzianke.
Dojechalismy do budynku w ktorym mielismy mieszkac.
-to tutaj ? - spytał z nie dowierzania
kuba
-nom...chodzcie bo tato z wojkiem
czekaja – ruszylismy do wejscia , wjechalismy na 7z 8 pienter .
Mielismy apartament . Nad nami mieszkal mój tato , jak był w
londynie. -hejka – przywitalam się z obydwoma merzczyznami .
-część – odpowiedzieli
-dzien dobry -przywitali się moi
przyjaciele
-no to od dzisiaj mieszkacie tutaj
– powiedział simon . Tak ten simon cowel , który odkrył one
direction . - jutro przyjade po was i pojedziemy do studia . Pauli
pamietasz ?- spytal . ta ostatnio jak usluszal jak spiewam , kazal obiecac ze kiedys sprobuje w studiu.
-Tak , oczywiscie . Sprobuje ale
dziewczyny tez-
-niech będzie – powiedzial – my
idziemy . Do jutrra o 12- dodal po chwili tato
-dobra- odpowiedzielismy chorem ,
po chwilce oboje wyszli
- wiecie co i jak?-spytałam
-tak – odpowiedziała aneta i
poszla do swojego pokoju.my tez poszlisny do siebie. ja nie mósiałam sie rozpakowywac bo cióchy juz tam miałam jak przyjerzdalam na ferie do taty . w czasie gdy moi przyjaciele sie rozpkowywali, ja postanowilam wejsc na TT. przegladalam bez sensu twety . zobaczylam tewtt Zayna z przed paru minut "Jutro nagrywamy , z bardzo utalentowana dziewczyna . nie moge sie doczekac . " caiekawe o kogo mu chodzi ? bo chyba nie o mnie , chyba ze moj chrzestny pokazal im to nagranie z sylwestra . moje rozmyslania przerwal telefon , popatrzylam na wyswietlacz co mnie mega zdziwiło dzwonil 'David' nie widzialam go prawie rok . bez dłuszych przemyslen odebrałam .
-hejka -uslyszalam jego jak zawsze wesoly glos
-joł-odp. krotko
-i jak w Londynie?-spytał, skad on wiedział ze ja jestem w Ladynie.
-Fajnie , skad wiesz ze tu jestem ?
-mieszkam w tym samym budynku-odpowiedział a ja mialam ochote skakac z radosci.
-to wbijaj do nas ale juz .
-jak tam chcessz bede za chwile - powiedzial i sie rozlaczył. rozejrzałam sie po pokoju i stwierdzam ze musze tu w koncu posprzatac . siedziałam jeszcze pare minut na parapecie patrzac na ulice Londyynu. po chwili uslyszalam dzwonek do drzwi , odrazu zerwałam sie na równe nogi i poszlam otworzyc . otworzylam drzwi za którymi stal David nic sie nie zmienil.-siemka piekna
-hej przystojniku-powiedziałam jak zawsze zeby go zdenerwowac . pokazałam ruchem reki ze ma wejsc. - jak tam ?-zapytał wchodzac do salonu.
- oprucz tego ze ty wyładnialas a ja chodze tu do szkoly to nic
-wcale nie wyladnialam- zaprzeczylam,a w salonie pojawil sie Kubus .
- nie wiem kto to ,a le sie z nim zgoadzm - poparl go .
-Kuba ,Devid .Devid,Kuba- przedstawlam ich sobie a ci przybili sobie piatke.-zamówic pizze? spytalam ich
-tak-odp. z entyzjazemem wuciagnelam telefon i zadzwonilam po pizze. siedzielismy w trojke gadajac o szystkim i niczym po jakis 10 min. doszly do nas dziewczyny, pol godziny pożniej przyjechala pizza. siedzielismy wygłupiajac sie do pozna , nawet nie wiem kiedy zasnełam wtulona w Kube.Taki o prolog , w komenarzach piszcie co sadzicie .
Ogólnie to może być :) Wiem, że początki są trudne :D Ale od chu*a dużo błędów ! Sorry, że się czepiam, ale jak jest czysto i bezbłędnie to aż przyjemniej się czyta, serio :D Popracuj nad tym, please :D
OdpowiedzUsuńBosze Czarna, ile błędów O.O Ej, to nie jest to co pisałas w zeszycie. Ale podoba mi się! ;P
OdpowiedzUsuń